Proponowane reformy są działaniem wykonawczym prezydenta Obamy, które aby nabrało charakteru trwałego, musi zostać zatwierdzone przez Kongres USA. Lobby branżowe Nasscom również z radością przyjęło to posunięcie, spodziewając się, że będzie ono miało pozytywny wpływ na mieszkańców Indii i wykwalifikowanych pracowników w USA. Przedsiębiorcy z branży technologicznej, tacy jak Bapna, często przeprowadzają się do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu klientów i finansowania – w Dolinie Krzemowej jest ich mnóstwo. „Ogłoszenie wydania pozwolenia na pracę małżonkom posiadaczy wiz kategorii H1-B było bardzo potrzebnym posunięciem” – stwierdziła Bapna. „Dla wielu przedsiębiorców był to prawdziwy ból” – dodał Bapna. Rajesh Sawhney, założyciel wielomiastowego akceleratora GSF, powiedział, że nowa reforma może pomóc wielu indyjskim start-upom z branży zaawansowanych technologii w rozpoczęciu działalności w USA. „Oczekujemy jednak konkretnych szczegółów inicjatywy i rozumiemy, że wprowadzenie ich wszystkich w życie zajmie trochę czasu” – powiedział R. Chandrashekhar, prezes NASSCOM. Obama ominął legislaturę i wykorzystał swoje uprawnienia wykonawcze, aby zarządzić masową reformę imigracyjną, która złagodzi groźbę deportacji około 4.7 miliona nielegalnych imigrantów. „Pismo mówi nam, że nie będziemy uciskać obcego, bo znamy serce obcego – my też kiedyś byliśmy obcymi” – powiedział Obama w swoim przemówieniu 20 listopada. W przypadku Stanów Zjednoczonych ważne staje się utrzymanie ciągłego dopływu wykwalifikowanej siły roboczej: większość startupów odnoszących sukcesy w Dolinie Krzemowej ma założycieli, którzy nie pochodzili z Ameryki – Elon Musk z Tesli, Sergey Brin z Google, Jan Koum z Whatsapp to tylko kilka przykładów . BENGALURU: Barack Obama będzie głównym gościem obchodów Dnia Republiki Indii. Po raz pierwszy amerykański prezydent zaszczyci tę okazję, świętując dyplomatyczny zamach stanu na premiera Narendrę Modiego i wyrażając swoje relacje z przywódcą wiodącego supermocarstwa na świecie i jego największą gospodarką. Obama został zaproszony jako główny gość wydarzenia, które odbędzie się 26 stycznia, Modi napisał w piątek na Twitterze tuż po powrocie z zagranicznej podróży, podczas której obaj przywódcy się spotkali. Kilka godzin później Biały Dom potwierdził przyjęcie Obamy. „Na zaproszenie premiera Modiego prezydent uda się do Indii w styczniu 2015 r., aby jako główny gość wziąć udział w obchodach Dnia Republiki Indii w New Delhi” – czytamy w komunikacie Białego Domu. „Ta wizyta będzie pierwszą wizytą prezydenta USA, która będzie miała zaszczyt uczestniczyć w Dniu Republiki, upamiętniającym przyjęcie konstytucji Indii. Prezydent spotka się z premierem i urzędnikami indyjskimi, aby wzmocnić i rozszerzyć strategiczne partnerstwo USA-Indie”. Wcześniej Modi napisał na Twitterze: „Mamy nadzieję, że w Dzień Republiki będzie gościł u nas przyjaciel… zaprosił prezydenta Obamę, aby został pierwszym prezydentem USA, który zaszczyci tę okazję jako główny gość” – Modi napisał w swoim tweecie. Podróż będzie okazją do podniesienia więzi na wyższy poziom po pozytywnym tonie, jaki nabrała podczas wrześniowej wizyty Modiego w Waszyngtonie i Nowym Jorku, co doprowadziło do odwrócenia ochłodzenia w stosunkach między obiema stronami po szczytowym dobrodziejstwie George'a Busha-Manmohana Singha doprowadziło to do podpisania w 2005 r. amerykańskiego cywilnego porozumienia nuklearnego. Przez ostatni miesiąc w władzach Delhi krążyły spekulacje na temat tego, kto będzie głównym gościem parady z okazji Dnia Republiki. Niektórzy uważali, że tę okazję mogłaby uświetnić głowa stanu lub rząd pochodzenia indyjskiego, inni twierdzili jednak prywatnie że decyzję pozostawiono samemu premierowi. Źródła podają ET: „Zaproszenia dla głównych gości na Dzień Republiki skierowane są do bliskich przyjaciół Indii, z którymi Delhi chce podnieść stosunki na wyższy poziom”. Eksperci twierdzą, że niespodziewane posunięcie Modiego, by pozyskać Obamę, jest zgodne z jego inicjatywą zaproszenia przywódców Azji Południowej, w tym premiera Pakistanu, na jego inaugurację 26 maja. Nawet w szczytowym okresie życzliwości między Indiami a USA, za czasów Manmohana i Busha, Indie nie zaprosiły amerykańskiego prezydenta jako głównego gościa. Gruntowne zmiany w polityce imigracyjnej w Stanach Zjednoczonych, zaproponowane przez prezydenta Baracka Obamę, cieszą się uznaniem indyjskiej społeczności startupów, ponieważ ułatwią one przedsiębiorcom i inżynierom podróżowanie i pracę w amerykańskich centrach technologicznych. Usprawnienie procesów wizowych, zmiany w zakresie uprawnień do wiz H1-B dla przedsiębiorców zagranicznych, szybsze rozpatrywanie zielonych kart dla osób wykwalifikowanych oraz zamiar publikacji wytycznych dotyczących kategorii L-1B to tylko niektóre z proponowanych działań, które będą miały pozytywny wpływ na Indyjski przemysł technologiczny. „W ogłoszeniu widzę głębsze zrozumienie sytuacji przedsiębiorców pracujących w USA” – powiedział Anshuman Bapna, dyrektor naczelny witryny internetowej MyGola poświęconej planowaniu podróży. Bapna regularnie podróżuje do Stanów Zjednoczonych na podstawie wizy B-1 i przygotowuje się do ubiegania się o wizę L-1, rozpoczynając kolejny etap budowania swojej firmy.

